Cocktailbar, którego nie było

Jak rozreklamować nowy cocktailbar, jeżeli nie można podać jego lokalizacji? Taki koncept baru speakeasy trafił w nasze ręce.

Realizacja: Czerwiec 2016 – Październik 2016

Wyzwanie

Postawiono przed nami wyjątkowe zadanie. Mieliśmy zaplanować otwarcie coctail baru, o którym…nikt miał nie wiedzieć. Z Ust Do Ust jest bowiem barem typu speakeasy – jego lokalizacja jest ukryta, a odnaleźć go mogą wyłącznie osoby, które wiedzą jak do niego trafić. W jaki sposób sprawić, że Kraków dowie się o nowym miejscu, w którym wykwalifikowani barmani serwują koktajle z całego świata? Zwłaszcza, że nie możemy nawet podać jego adresu? Możemy być z siebie bardzo dumni, bo udało nam się to w stu procentach.

Rozwiązanie

Wiedzieliśmy, że tego typu miejsce potrzebuje zaangażowanej społeczności, która powstanie podsycona ciekawością i niepewnością. Zabraliśmy się więc do pracy nad intrygującą identyfikacją wizualną, oryginalnym wystrojem wnętrza, stworzeniem zaskakującej karty menu i promocją dopasowaną do koncepcji lokalu.

Branding

Prace zaczęliśmy od wybrania unikalnego stylu, jakim miało przyciągać nowe miejsce. Postawiliśmy na stonowany pop-art wymieszany z kinem noir – intrygujące, niebanalne połączenie. Zaprojektowaliśmy ponad 20 grafik do wnętrz i nie tylko – wizytówki, tapety, naklejki na ściany, które zmieniają swój sens w zależności od kąta patrzenia i inne ukryte smaczki. Nieco mroczny i stylowy nastrój rozświetlany jest fioletowo-niebieskimi neonami – te kolory stały się wizytówką Z ust do ust.

Facebook stał się naszym głównym sposobem komunikacji z przyszłymi gośćmi. Intrygowaliśmy ich zagadkami i zachęcaliśmy do zgłębienia tajemnicy Z ust do ust. Chcąc maksymalnie wzbudzić zaciekawienie nie powiedzieliśmy nawet, że jesteśmy cocktail barem – fani, których przybywało każdego dnia, musieli sami to wywnioskować z łamigłówek, które pojawiały się na naszym wallu. Każda kolejna informacja była w jakiś sposób zaszyfrowana lub ukryta, co tylko wzmagało ciekawość. Dzięki temu stworzyliśmy społeczność poszukiwaczy o przenikliwych umysłach, a następnie zaproponowaliśmy im coś wyjątkowego.

Opening i gra miejska

Skoro udało nam się zebrać grupę pasjonatów zagadek, to postanowiliśmy nagrodzić ich informacją o tym, jak trafić do Z ust do ust w wieczór otwarcia. Ale, oczywiście, nie zrobiliśmy tego wprost. Przygotowaliśmy grę miejską, dzięki której mogli nas odnaleźć. Żeby włączyć się do zabawy wystarczył smartfon z telefonem i GPSem oraz spora doza przenikliwości. Efekty przeszły nasze oczekiwania – zadowolone z siebie grupy trafiały do ukrytego miejsca wchodząc do niego przez ukryte za lustrem drzwi w ubikacji niepozornego lokalu… a po początkowym zaskoczeniu i radości ze zwycięstwa – przystępowały do kosztowania koktajli.  

 

Rezultat

Na facebooku zgromadziliśmy zaangażowaną społeczność ponad 1000 fanów, już przed otwarciem. Artykuły zachęcające do brania udziału w grze miejskiej, a następnie relację z otwarcia, napisało Haveabite.in. Samą grę wciąż wykorzystują kolejni goście, a na Kazimierzu spotkać można grupy, które z dużym entuzjazmem próbują rozwiązać kolejne zagadki, aby znaleźć drogę. Z przyjemnością stwierdzamy – okazuje się, że nie jest potrzebny szyld i ulotki, aby tłumy gości trafiły do nowego, najlepszego cocktail baru w mieście!

+ 0

fanów jeszcze przed otwarciem.

~ 0

unikalnych użytkowników, którzy weszli na stronę gry miejskiej w pierwsze 3 miesiące jej istnienia.

~ 0

osób, które odwiedziły pierwszej nocy lokal mieszczący maksymalnie 20 osób jednocześnie.

Sprawdź, jak możemy pomóc w rozwoju Twojego biznesu!

Napisz do nas